WlToys 144001 - fajne auto rc w przystępnej cenie.

 

zdjęcie przedstawia dwa samochody 144001

na zdjęciu dwa auta 144001 tuż po wyjęciu z pudełka

 

Fajne gdyż jak na samochód w dość niskiej cenie potrafi on mknąć po wielu nawierzchniach z całkiem sporą prędkością będąc jednocześnie sterowny.

Oczywiście cena zależna jest od miejsca i sprzedawcy od którego kupimy auto. Można kupić u krajowego sprzedawcy jeśli bardzo nam się śpieszy i jesteśmy skłonni zapłacić więcej (a czasem nawet dość dużo) lub możemy kupić za granicą. I tu też mamy duży wybór. Może to być np. znana platforma handlowa: www.aliexpress.com lub www.banggood.com, itp. Ja np. zdecydowałem się na zakup za granicą z opcją w której zakupiony towar miał zostać wysłany firmą kurierską z magazynu z Czech a czas dostawy miał wynieść do 7dni. Towar dotarł w 6 dni. Koszt auta wyniósł 310zł + 2,8zł koszt przesyłki (tak! tylko 2,8zł). I to wszystkie koszta.

Model 144001 jest w wersji RTR (z ang. Ready To Run) czyli gotów do jazdy. Samochód jest zmontowany. A w pudełku znajdziemy samochód z zainstalowanym akumulatorem, nadajnik/pilot, ładowarkę pod gniazdo usb, kluczyk do kół (szkoda że plastikowy) i małą książeczkę będącą instrukcją obsługi oraz wykazem części zamiennych jakie można zakupić do auta w razie kraksy. Jedyne co trzeba to zamontować 4 baterie/lub lepiej akumulatorki AA w nadajniku. Tak, do auta można dokupić każdą część co jest przydatne gdyż mimo że auto jest dość wytrzymałe to potrafi rozwinąć sporą prędkość i podczas nie planowanego zderzenia z przeszkodą może dojść do uszkodzenia jakiegoś elementu. Jest to też istotna kwestia która sprawia że WlToys 144001 jest nieporównywalnie dużo lepszym autem niż nawet dużo większy samochód kupiony gdzieś w markecie nawet za większą kwotę a do którego to części zamiennych nie ma na rynku.

Tu śmiało 144001 można porównywać z modelami rc innych firm będących już od wielu lat na rynku. Oczywiście większość modeli ma swoje mniejsze lub większe wady, ideału nie ma, jednak 144001 ma sporo zalet i może z wieloma modelami skutecznie konkurować. Oczywiście i wady się znajdą i możliwe że je opiszę.

Najważniejszą zaletą jest to że są dostępne wszystkie części zamienne i to w dość w przystępnej cenie. A jak ktoś chce zamontować mocniejszy napęd aby auto rozwijało jeszcze większe prędkości to można kupić dużo części które poprawią wytrzymałość/trwałość auta.

Dużą zaletą jest też wielkość auta.

Jak na model w skali 1:14 jest dość mały i poręczny w transporcie. Mając troszkę większy plecak można do niego zmieścić dwa modele a więc i dwa nadajniki i np. jakiś mały neseserek z narzędziami i częściami zamiennymi. Czyli można np. pójść na spacer i trafiwszy na fajne miejsce wyjąć modele i pojeździć np. z synem.

Napęd.

Oczywiście napęd jest na wszystkie 4 koła co sprawia że kręcące się koła szybko i sprawnie rozpędzają auto. Auto łatwiej się też prowadzi, skuteczniej trzyma się drogi. W zakupionej wersji samochodu na silniku znajduje się zębatka metalowa (nie stalowa), zębatka odbierająca jest z tworzywa sztucznego. Natomiast pozostałe zębatki są z aluminium. Przy poprawnym nasmarowaniu zębatki aluminiowe działają dobrze i są trwałe.

Wielkość kół i zawieszenie.

Auto ma koła o średnicy około 73mm. To całkiem sporo jak na tak lekki i mały samochód. Do tego zawieszenie pozwala na ustawienie prześwitu na wysokość ok 3,5 cm. A to pozwala samochodowi na pokonywanie bardzo nierównego terenu. Są cztery wahacze a ich pracę kontrolują 4 amortyzatory. Amortyzatory są metalowe i mają możliwość regulacji napięcia sprężyn. Są zalane olejem i posiadają tłumienie.

Mimo że kusiło mnie aby od razu przystąpić do pewnych zmian polegających na wstawieniu do samochodu innego serwa i mocniejszego silnika oraz zastosowaniu innej aparatury to powstrzymałem się od tego aby przekonać się jak auto będzie znosiło trudy eksploatacji przeze mnie o raz kilku letniego młodzieńca, który to jak się okazało potrafi ostro jeździć autem.

Ogólnie autem można od razu jeździć i daje ono sobie dobrze radę w piaszczystym terenie. Pierwszy przegląd zębatek dyferencjałów wykonałem po około 6 jazdach/użytych pakietach. I warto było już je nasmarować. Mimo to osoby chcące utrzymać auto że tak powiem w świetnej formie przez możliwie długi czas powinny zwrócić uwagę na kilka szczegółów.

Tu wspomnę o jednej dość ważnej sprawie z myślą o mniej wtajemniczonych w tajniki modelarstwa samochodowego. Okazuje się że potrzebne są też podkładki do skasowania luzu (w zestawie zębatek ich nie ma a są potrzebne). Ważne jest aby kielichy nie mogły się przesuwać na boki. Dzięki podkładkom można temu zaradzić. Należy dobrać aby luz był jak najmniejszy a element ruchomy mógł nadal w miarę lekko się obracać. Dopiero gdy dobierze się odpowiednie ilości i grubości podkładek można przystąpić do ostatecznego złożenia dyferencjału w raz z jego nasmarowaniem. Odpowiednio dobrane podkładki zmniejszają szanse na wyciek smaru poprzez szczeliny. Z samochodami rc jest tak troszkę jak z prawdziwymi, dużymi. Wymagają one przeglądów, napraw, wymiany zużytych części. A te czynności często zabierają sporo czasu. Dla tego są dwie możliwości. Pierwsza to podszkolić się w tej tematyce i ogarniać temat samemu, jeśli oczywiście dysponuje się czasem. Lub zlecić serwis komuś kto się zna i wykona wszystko jak należy za stosowną opłatą.

[powrót]

 

A na co zwracać uwagę aby auto długo śmigało bez awarii?   Poniżej troszkę wskazówek.

 

  1. Prędkość jazdy i miejsce jazdy.
  2. Smarowanie dyferencjału.
  3. Sprawdzenie łożysk.
  4. Śrubki.
  5. Hexy.
  6. Koła.
  7. Szczelność obudowy.
  8. Amortyzatory.
  9. Jazda autem po wodzie.
  10. Wersja z silnikiem bezszczotkowym/brushless.

1. Prędkość jazdy i miejsce jazdy.

Rozsądnie jest dobierać prędkość samochodu stosownie do swoich umiejętności oraz stosownie do miejsca w którym się jeździ. Nadajnik pozwala na zmniejszenie maksymalnej prędkości a to daje możliwość aby autem mogło kierować dziecko mające np 3 latka. Zmniejszenie prędkości sprawia że auto jadąc wolno i uderzając w jakąś przeszkodę nie ulega uszkodzeniu. Ponad to zabawa trwa dłużej gdyż auto wolno jadąc zużywa mniej prądu. Z kolei gdy auto jadzie szybko to droga hamowania może być bardzo długa i należy o tym pamiętać. Dobrze przed jazdą jest sprawdzić trasę po której będzie jeździć auto rc. Wszelkie kamienie, gruz, szkło, wystające z ziemi pręty zbrojeniowe, krawężniki, mogą spowodować uszkodzenia kiedy auto je napotka.

[powrót]

 

2. Smarowanie dyferencjału.

Jest dość istotne i warto sprawdzić czy wnętrze dyferencjału zawiera smar. Jak to sprawdzić. Można od razu go rozkręcić i zajrzeć do środka lub zakręcić kołami i ... Jeśli zakręcimy jednym kołem i widzimy że kręci się lekko i długo to może to oznaczać że smaru we wnętrzu nie ma lub jest jego znikoma ilość. Warto wtedy dyferencjał rozebrać i nasmarować. Czym nasmarować? Ja osobiście używam smaru silikonowego gdyż nie uszkadza powierzchni gumowych i plastikowych a jednocześnie jego lepkość sprawia że trzyma się on nasmarowanych powierzchni. I to nawet kiedy koła zębate się grzeją i obracają z dużą prędkością. Mimo że pisałem o wnętrzu dyferencjału to należy pamiętać o zębatce znajdującej się na zewnątrz puszki z zębatkami dyferencjału. Zarówno ona jak i towarzysząca jej zębatka atakująca powinny zostać też nasmarowane, jednak smarem żadszym niż wnętrze dyferencjału.

Dość często zębatki wewnątrz dyferencjału są za luźno co prowadzi do ich szybszego zużycia lub uszkodzenia. Warto zatem zastosować podkładki redukujące luz. Czasem miewam takie w sprzedaży dedykowane pod auto 144001.

[powrót]

 

3. Sprawdzenie łożysk.

Warto sprawdzić czy łożyska w zwrotnicach (miejsce gdzie są zamontowane łożyska na których znajdują się osie kół, osie do których są przykręcone koła) są zamontowane zakrytą częścią na zewnątrz. Ponieważ różnie to bywa. U mnie kilka było do przełożenia. Zdarza się że łożyska są kryte z dwóch stron a zdarza się że tylko z jednej. Jeśli są tylko z jednej strony to warto by były tak zamontowane aby zakryty bok łożyska był na zewnątrz. A bok odkryty do wewnątrz dzięki czemu łożysko dłużej pozostanie czyste/sprawne. Przez blaszki uszczelniające pył/brud też z czasem potrafi się przedostać do wnętrza łożyska, jednak zajmie mu to więcej czasu niż przez odkrytą stronę łożyska.

zdjęcie przedstawia łożysko zakryte

powyżej łożysko umieszczone zasłoniętą stroną na zewnątrz, poprawnie

zdjęcie przedstawia łożysko odryte

powyżej łożysko umieszczone odsłoniętą stroną na zewnątrz, niepoprawnie

 

[powrót]

 

4. Śrubki.

Wszystkie śrubki powinny być dokręcone z odpowiednią siłą. Za słabo - to się odkręcą, za mocno - to się uszkodzi gwint. Podstawa to odpowiednio dobrany śrubokręt oraz dociskanie go z taką siłą aby końcówka śrubokręta nie wyskakiwała z łba śrubki podczas odkręcania lub dokręcania śrubki. Ja używam śrubokręta krzyżakowego przeciętnej jakości i sprawdza się świetnie. Jego oznaczenie to: PH 1

5. Hexy.

Heksy na których znajdują się koła są wykonane z tworzywa sztucznego.

zdjęcie przedstawia hex

hex od auta 144001

 

To sprawia że nie można koła dokręcać tak mocno jak chcemy. Ponieważ przy zbyt mocnym dokręceniu tworzywo ulegnie zgnieceniu i tworzywo zacznie się wciskać w łożysko, uszkadzając je/blokując je. A koło będzie obracało się ze znacznym oporem. Po dokręceniu koła należy lekko nim przekręcić aby upewnić się czy kręci się swobodnie, na tyle na ile pozwala luz na przegubach.

Można też zamontować hexy wykonane z metalu. Dodatkowo warto aby hexy z metalu miały możliwość zacisku na osi. Na zdjęciu metalowa hexa posiadająca śrubę robaczkową, pod którą jest kawałek tworzywa sztucznego dzięki czemu po dokręceniu śrubki blokuje on hexę przed zsuwaniem się. Jednocześnie oś nie zostaje uszkodzona tak gdyby śrubka miała bezpośredni kontakt z osią.

zdjęcie przedstawia metalowy blokowany hex

metalowy hex w aucie 144001

 

Hexy powinny być dobrze spasowane z osią. Jeśli oś ma 4mm to hexa powinna mieć na całej swej długości otwór 4mm. Nie powinno być zbyt dużego luzu.

[powrót]

 

6. Koła.

W kołach a dokładniej rzecz ujmując w felgach znajdują się małe otworki. Są po to aby mogło swobodnie wchodzić i wychodzić z wnętrza opony powietrze. Małe otworki w felgach (będące od wewnętrznej strony koła) można zakleić kawałkiem taśmy klejącej dzięki czemu podczas jazdy do wnętrza kół nie będzie dostawała się woda i piasek/drobny pył. Po między oponami a felgą znajduje się gąbka. Jeśli się zamoczy to trudno ją wysuszyć bez zdjęcia opony tak samo jeśli dostanie się piasek to będzie go bardzo trudno usunąć z wnętrza opony. Piasek dodatkowo poprzeciera z czasem gąbkę a do tego sprawi że koło będzie biło, będzie nie wyważone, gdyż piach będzie zalegał w większej ilości w przypadkowym miejscu.

[powrót]

 

7. Szczelność obudowy zębatek.

Obudowa zasłaniająca zębatkę atakującą umieszczoną na wale silnika oraz zębatkę odbierającą wykonaną z tworzywa sztucznego jest odrobinę nie szczelna. Nieszczelność ta znajduje się w okolicach mocowania silnika. Można rozważyć wypełnienie tej małej przestrzeni np klejem silikonowym, małymi kawałkami gąbki upchanymi delikatnie patyczkiem lub czymś innym. Mimo że rzadko dostaje się tam piach/kurz a zębatki jakoś to znoszą, to uszczelnienie tego miejsca przedłuży w znaczący sposób ich żywotność.

[powrót]

 

8. Amortyzatory.

Czasem po zakupie modelu należy je odpowietrzyć a czasem ulać nadmiar oleju aby amortyzator mógł w pełni dać się ścisnąć, aby umożliwiał wahaczowi pełne ugięcię. W amortyzatorach powinien być olej o odpowiedniej gęstości. To właśnie dobrana odpowiednia gęstość odpowiada za to czy amortyzator ma odpowiednie tłumienie. Można uznać że amortyzatory działają poprawnie jeśli auto lądując po skoku nie odbije się od podłoża na którym ląduje a pozostanie jak to się mówi 'przyklejone'. Podczas pełnego rozebrania amortyzatora należy pamiętać aby podczas odkręcania snapa nie pokaleczyć kombinerkami pręta, który ma bezpośredni kontakt z uszczelkami/oringami. W przeciwnym razie amortyzator będzie przeciekał, tracił olej i systematycznie ścierał uszczelki od wewnętrznej strony. Pręt można chwycić kombinerkami poprzez np. kawałki blaszki aluminiowej, tekturkę, plastik.

Kiedy amortyzatory przestaną poprawnie działać, lub zacznie z nich ciec olej należy je całkowicie rozebrać, dokładnie umyć/wyczyścić i złożyć. Bywa i tak że przed złożeniem należy zmienić uszczelki/oringi na nowe. Należy też je wypełnić olejem silikonowym. Stosowanie innych jak i spożywczych odradzam. Mogą powodować uszkadzanie uszczelek aponadtto mogą samoczynnie gęstnieć, sprawiać że amortyzator będzie działał niepoprawnie. W razie pogięcia trzpieni można zakupić nowe lub naprostować stare. Ważne aby chwytać je kombiderkami poprzez jakić materiał, aby nie pokaleczyć powierzchni.

zdjęcie przedstawia dwa całkowicie rozmontowane amortyzatory

Rozmontowane dwa amortyzatory.

[powrót]

 

9. Jazda autem po wodzie.

Auto wodoodporne nie jest. Mowa tu zarówno o elektronice jak i o łożyskach i elementach stalowych. Jazda po wilgotnej trawie, ziemi, piasku raczej nie stanowi problemu. Jednak jazda po kałużach może już sprawić że woda dostanie się do elektroniki. Czasem wysuszenie regulatora/odbiornika pomaga jednak czasem może się okazać że coś się spaliło i należy kupić nową część. Zdarza się że niektórym modele radzą sobie z wodą. Jednak nie ma reguły i warto być ostrożnym.

[powrót]

 

10. Wersja z silnikiem bezszczotkowym/brushless.

zdjęcie przedstawia auto 144001 w wersji bezszczotkowej

Kupione auto jest w wersji z silnikiem szczotkowym. Mimo że auto z tym silnikiem jeździ szybko i jest sprawne to można zamontować silnik bezszczotkowy. W raz z nim trzeba zmienić regulator , serwo i aparaturę (czyli odbiornik i nadajnik). I tu pojawia się pytanie jaki silnik zamontować. Ile powinien mieć kv i jaki rozmiar. Tu są różne zdania. Jedni montują silnik z serii 28xx inni większe i znacznie cięższe silniki z serii 36xx.

zdjęcie przedstawia auto 144001 w wersji bezszczotkowej

Ja zamontowałem silnik w rozmiarze 2845 z kv 3930. Wybór padł na taki właśnie silnik gdyż zależało mi na utrzymaniu niskiej masy auta gdyż niska masa auta wpływa na lepsze przyśpieszenie auta oraz mniejsze uszkodzenia podczas kraks i mniejsze zużycie części. Na decyzję wpłynęły też wyliczenia, w których wzięte zostały pod uwagę przełożenia dostępne w aucie 144001 oraz parametry silnika szczotkowego (moc i obroty) i porównane z przełożeniami stosowanymi w aucie LC Racing 1/14 Buggy. Zastosowałem zębatkę 17t. Użycie zębatki z większą ilością zębów przeciążyłoby silnik.

Jak zastosowany zestaw sprawdza się w porównaniu z tym fabrycznym? Auto jest szybsze. A jednocześnie podczas zbliżonej jazdy aut w dwóch wariantach okazuje się że samochód z zamontowanym silnikiem bezszczotkowym jeździ dłużej, jest znacząco mniejsze zużycie prądu. Silnik szczotkowy parzy w palce, silnik trójfazowy jest letni.

Kilka uwag odnośnie silnika: tu warto zrobić dwie rzeczy na wstępie. Po pierwsze uszczelnić go. W miejscu w którym z silnika wychodzą przewody jest przestrzeń przez którą może się dostać do silnika woda, piach itp. To wszystko może skrócić pracę silnika lub nawet dość szybko go zniszczyć. Zatem warto otwory wypełnić albo silikonem albo na szybko wciśniętą gąbką. Oczywiście należy zachować umiar aby gąbka nie dotknęła/nie zablokowała/nie spowolniła pracy wirnika. Druga sprawa. W miejscu denka silnika (tam gdzie są przewody) widać wał/oś silnika i łożysko (częściowo przysłonięte). Tu warto za pomocą grubszej taśmy zakleić opisane miejsce aby woda i pył nie miały dostępu do łożyska. Warto też przewody unieruchomić tak aby się nie bujały podczas jazdy autem. Zamontować np. za pomocą opaski zaciskowej.

Zębatka. Użyta zębatka to zębatka stosowana w modelach 949 WlToys. Można ją zakupić w necie. Oryginalna ma otwór 2mm a potrzebny jest otwót 3,175mm. Jedna możliwość to rozwiercić otwór wiertłem 3,2mm. I tu sprawdzi się znakomicie wiertło kobaltowe, gdyż stalowe zębatki często są utwardzane i klasyczne wiertło do stali może zwyczajnie ślizgać się lub natychmiast się stępić. Inna możliwość to znalezienie w internecie zębatki z już przygotowanym odpowiednim otworem. Trzeba szukać zębatki z modułem zęba 0,7.

Kilka uwag co do regulatora: podczas dni kiedy temperatura otoczenia nie przekracza np. 15 stopni można jeździć ze zdjętym wentylatorem. Natomiast podczas cieplejszych dni (nocy ;) lub wręcz upalnych wiatrak na esc musi być. W przeciwnym razie regulator może ulec spaleniu.
Dodatkowo warto pamiętać że esc nie jest wodoodporne zatem jeśli nam na tym zależy aby było to można kupić inne lub to rozebrać i elektronikę zabezpieczyć jakimś preparatem. Ja użyłem żywicy epoksydowej nakładanej pędzelkiem. Wystarczyło.

Zmienione elementy elektroniczne:
regulator: Racerstar 45A (na zdjęciu wersja ze zdjętym wiatrakiem)
silnik: Racerstar 2845 3930kv
serwo: Turnigy 308G HV
apka: FrSky Taranis Plus (radio lonicze do wszystkiego)

[powrót]

 

O tym czy warto zamieniać/zastępować elementy plastikowe zamiennikami wykonanymi z aluminium.

Dużo elementów plastikowych jest dostępna w wariancie z aluminium. Są dostępne zwrotnice, kubki dyferencjałów, skrzynki dyferencjałów, wieżyczki, wahacze, felgi, mocowanie spojlera, snapy, hexy. Jednak szkopuł w tym że aluminium jest dużo sztywniejsze od plastiku. Zatem w sytuacji kraksy/zderzenia z jakąś twardą przeszkodą, plastikowy element troszkę ugnie się, pochłonie część energii uderzenia a możliwe też że pęknie. A aluminium prawie całą energię uderzenia przeniesie na kolejny element (jednocześnie samemu się zgiąć/uszkadzając) a w tedy jest spora szansa na to że zamiast wymienić jeden element z plastiku będziemy musieli rozkręcić więcej śrubek podczas naprawy i wymienić kilka elementów. Zatem będzie nas to kosztowało więcej czasu potrzebnego do naprawy i znacznie większej ilości części zamiennych a więc zwiększy to koszta napraw.

Dla tego wahacze warto pozostawić plastikowe. Tak samo mocowanie spoilera, snapy. Aluminiowe felgi? Też warto sobie odpuścić. Natomiast aluminiowe sprawdzą się: zwrotnice, kubki dyferencjałów, skrzynki dyferencjałów, wieżyczki amortyzatorów, hexy. Warto też wymienić górną płytę podwozia na aluminiową ponieważ znacząco zwiększa ona sztywność auta. Tym samym sprawia że mniej ruszają się elementy plastikowe chroniące zębatki a tym samym poprawia to ich szczelność.

Wymiana dyferencjału na mocniejszy.

Kiedy już uznamy że chcemy zrobić tuning auta i zamontujemy mocniejszy silnik to warto pomyśleć o wymianie dyferencjału na mocniejszy. Można kupić już złożony. Taki mający aluminiowy bęben zamiast plastikowego i stalowe zębatki zamiast aluminiowych. Można też kupić elementy składowe i złożyć go samemu.

zdjęcie przedstawia części dyferencjału

dyferencjał

 

Okazuje się że potrzebne są też podkładki do skasowania luzu (w zestawie zębatek ich nie ma a są potrzebne). Ważne jest aby kielichy nie mogły się przesuwać na boki. Dzięki podkładkom można temu zaradzić. Należy dobrać aby luz był jak najmniejszy a element ruchomy mógł nadal w miarę lekko się obracać. Dopiero gdy dobierze się odpowiednie ilości i grubości podkładek można przystąpić do ostatecznego złożenia dyferencjału w raz z jego nasmarowaniem. Odpowiednio dobrane podkładki zmniejszają szanse na wyciek smaru poprzez szczeliny.

Czasem też średnica wewnątrz otworu na kielich ma np. 5,4mm a kielicha oś ma 4,95mm. Zatem jest znaczny luz. Jeśli nic się z tym nie zrobi to może to sprawić że poprzez szczelinę będzie wydostawał się smar lub zbierał się w niej brud, kurz, piach. Zatem i tu warto zastosować jakąś tulejkę.

Poniżej zdjęcie prezentujące dyferencjał z odpowiednio dobranymi podkładkami. Przygotowany do nasmarowania i złożenia. Zawiera też wmontowane tulejki o których wcześniej wspominałem. Jak na dyferencjał, który sprzedawany jest bez podkładek to dużo trzeba ich skompletować aby pokazować luzy i ustawić zębatki w odpowiednich odległościach od siebie. Tak aby luz był ledwo wyczuwalny a zębatki mimo to z łatwością się obracały.

zdjęcie przedstawia części dyferencjału przygotowane do złożenia

dyferencjał

 

Odkręcająca się śruba w dyferencjale łącząca kielich z zębatką?

Jest na to sposób. Pierwszy wariant to użycie Loctite. Sprawia on że śruba pozostaje na swoim miejscu. A co zrobić kiedy nie mamy Loctite lub szkoda nam na niego kasy lub kiedy podgrzewanie śruby nie wchodzi w grę (aby Loctite puścił).

W otwór należy wsunąć (na głębokość około 10mm) wcześniej przygotowany kawałek plastikowej foli. Folia powinna być o grubości około 0,12mm / 0,19mm i być w miarę sztywna aby po zrulowaniu udało się ją wsunąć w otwór. Gdy już ją wsuniemy, wystarczy wkręcić śrubkę do końca. Plastik tworzy wypełnienie pomiędzy gwintem otworu a gwintem śruby i sprawia że śruba wkręca/wykręca się z wyczuwalnym oporem. Tu dodam że warto kupić dłuższe śrubki. Oryginalne są bardzo krótkie. A bez trudu w otworze mieszczą się dwa razy dłuższe. A jeśli się śrubka troszkę odkręci poprzez ruch zębatki na kielichu to dalsze samoczynne odkręcanie nie powinno mieć miejsca. Zasada jest taka że 10mm należy wsunąć i podobną długość pozostawić na zewnątrz (czyli całkowita dł plastiku powinna mieć około 20mm, szerokość ok. 4,5mm przy grubości 0,15mm). Po wkręceniu śruby wystający naddatek można zwyczajnie urwać lub uciąć. Materiał na taką wkładkę plastikową można wyciąć z kupionej plastikowej transparentnej koperty na kartki A4. Mowa tu o kopercie zamykanej na napa, często dostępnej w papiernikach i marketach. Przy zastosowaniu wkładki plastikowej znika ryzyko że podczas próby odkręcania ukręci się łepek śruby (jeśli Loctatite nie chce puścić).

Takie rozwiązanie stosuję u siebie i śruby nie odkręcają się samoczynnie.

zdjęcie przedstawia kielich, śrubę i plastik

Sposób na śrubki.

 

 

Pękające spoilery podczas wywrotek? To klasyk. Zwyczajnie sztywne mocowanie nie pochłania energii a plastik z którego wykonany jest oryginalny spoiler w końcu ulega zmęczeniu i pęka. A klejenie na niewiele się zdaje. Z tego powodu ja zdecydowałem się na stworzenie spoilerów z kompozytu, tkaniny szklanej przesączonej żywicą epoksydową z dodatkiem pigmentu nadającym wyjściowy kolor. Dodatkowo zostało wykonane do nich inne mocowanie. Odpowiednio elastyczne aby podczas kolizji auta z przeszkodą/innym autem, spoiler i jego mocowanie ugięło się tym samym optymalnie pochłonęło energię powstałą podczas uderzenia. Puki co sprawdza się to doskonale.

zdjęcie przedstawia spoilery w autach 144001

Spoilery

 

Gnący się główny wał? Tak, ulega on skrzywieniu i jest to spowodowane tym że auto podczas skoków jak i zdeżeń pracuje, znaczy się jego konstrukcja ulega odkształceniom. Sprawia to że powstają naprężenia na wale głównym a on przez to potrafi się skrzywić. Co zrobić aby wał główny się nie krzywił? Jest na to sposób. Można zamontować zestaw taki jak widoczny na obrazku. Sprawia on że łatwiej wymienia się uszkodzone elementy, nie trzeba rozbierać tyłu aby rozebrać przód tak jak to się ma w aucie ze sztywnym wałem. Dodatkowo taki elastyczny wał sprawia że nie powstają naprężenia na zębatkach podczas twardych lądowań/silnych udeżeń. Kożystają na tym zębatki jak również łożyska. Oczywiście można też zastąpić górną listwę z plastiku listwą z aluminium lub węgla. O tym w dalszej części wspomnę ;)

zdjęcie przedstawia wał główny i kielichy do 144001

Wał i kielichy.

 

Odkręcające się nakrętki trzymające koła? Może to być dość uciążliwe, szczególne kiedy nie zabierzemy ze sobą zapasowych części i np. po odkręceniu się nakrętek zgubi się hex, pin lub nakrętka. W takim przypadku nici z dalszej jazdy. Inna kwestia że plastikowe hexy i gniazdo w kole podczas jazdy i odkręcenia się koła potrafi się uszkodzić. Zatem zamiast używać klasycznych nakrętek wolałem wykonać nakrętki mające śrubę zaciskową. Zasada działania jest prosta. Wystarczy nakręcić nakrętkę, można sobie pomóc imbusem wsuniętym w śrubkę (duża siła nie jest potrzebna) po czym po dokręceniu nakrętek należy dokręcić śrubkę blokującą. Pomiędzy osią a śrubą jest wkładka z tworzywa sztucznego dzięki czemu śruba dociskowa nie kaleczy gwintu na osi. Nakrętka po dokręceniu sama się nie odkręca. Szach i mat.

zdjęcie przedstawia nakrętki nieodkręcające się do 144001

Nakrętki

 

Część dostępnych części jest umieszczona w dziale Na sprzedaż.

 

Kilka rzeczy które warto regularnie kontrolować:

- łożyska w kołach - po kilku jazdach może się zdażyć że kurz który się dostanie do łożysk sprawi że łożysko stanie. Wtedy o ile oś ma troszkę luzu to będzie się nadal obracać, jednak będzie tarcie.

- szczelność kół - jeśli jeździmy z zaklejonymi otworami w felgach warto sprawdzać czy taśma uszczelniająca je się nie odkleiła lub opona się nie odkleiła.

- nakrętki na osiach kół - lubią się odkręcać a wtedy można pogubić nakrętki, hexy (hyba że są zaciskowe), piny. Odkręcenie koła moż też prowadzić do uszkodzenia gniazda na hex.

- przeguby kulowe/snapy - warto sprawdzać czy odpowiednio lekko działają. Zblokowane/ciężko działające mogą doprowadzić np do spalenia serwa. Mogą też sprawiać że zawieszenie będzie słabiej działać.

- śrubki i nakrętki w aucie - czasem się odkręcają, znikają.

- przeguby napędowe - zużywają się po pewnym czasie. Zwłaszcza jeśli jeździmy po kurzu i piachu. Warto po pewnym czasie do nich zajrzeć aby w porę wymienić zużyte jego elemnty lub zakupić nowy. Taki przegląd się przydaje aby auto nie zaskoczyło nas usterką podczas jazdy. Na zdjęciu widać zużyty pin jak i całkiem nowy. Po wymianie na nowy, przegub będzie jeszcze nadawał się do jazdy.

zdjęcie przedstawia przegub napędowy

Zdemontowany i rozebrany przegub

 

- CDN - [powrót]

 

 

Zapraszam do "kontaktu" , Andrzej Głębocki.