WlToys 284131 - auto rc w skali 1:28

 

zdjęcie przedstawia samochód 284131

na zdjęciu auto 284131 i nadajnik.

 

Super auto do jazdy po mieszkaniu. A jednocześnie nie na tyle małe aby problemem było je tuningować/ulepszać, wprowadzać własne ulepszenia.

Zestaw rtr czyli gotów do jazdy po wyjęciu z pudełka. W zestawie jest nadajnik o właściwościach jakie już opisałem przy okazji auta 144001.

I tak jak z innymi autami firmy WlToys i tu kryją się ukryte niespodzianki.

Ci wszyscy co nie lubią dłubać w aucie lub jest to dla nich nowość i najzwyczajnie w świecie nie znają się na tym mogą uruchomić auto i jeździć. A ci wszyscy którzy oczekują od auta troszkę więcej mogą pokusić się o różnego typu modyfikacje, ulepszenia itp. jak że często prace pochłaniające czas i pieniądze. Za to polepszające działanie auta i sprawiające że auto będzie bardziej niezawodne.

Co zatem warto poprawić, zmienić - zapraszam do czytania ;)

 

  1. Dyferencjał.
  2. Większy promień skrętu.
  3. Obudowa dyferencjału - skrzynka.
  4. Koła.
  5. Silnik.
  6. Regulator.
  7. Światła - instalacja.
  8. Napęd na pasek.
  9. Małe spinki.
  10. Łożyska.
  11. Regulacja zawieszenia - podkładki.
  12. Koła zębate - czasem krzywe.
  13. Inne mocowanie silnika.

1. Dyferencjał w środku.

Osie kielichów chodzą za ciężko a to sugeruje że zębatki ciasno są ze sobą spasowane. Nic bardziej mylnego. Najzwyczajniej osie kielichów bardzo ciasno są osadzone w otworze i to generuje spore opory. Warto troszkę otwór zaznaczony strzałką nr 3 (oraz w drugiej części, nie oznaczonej na zdjęciu) powiększyć. Można powiedzieć że na wysokości łożysk. W tym celu można użyć pilnika lub zwiniętego w rulon drobnego papieru ściernego.

zdjęcie przedstawia dyferencjał w 284131

Ważne aby otwór nie był za duży aby się tam nie zbierał brud. Czasem warto też mając suwmiarkę sprawdzić czy oś kielicha jest okrągła, jeśli nie to warto ostrożnie ją poprawić.

Natomiast koła zębate dyferencjału oznaczone nr 1 są za daleko od siebie co bez korekty sprawi że będą przeskakiwać po wewnętrznych zębatkach, ulegną uszkodzeniu/zniszczeniu. Zatem warto rozebrać dyferencjał i pod każdą skośną zębatką (tą we wnętrzu dyferencjału, tą większą) zastosować podkładkę z tworzywa sztucznego o grubości ok. 0,15mm (ten wymiar do tej pory się sprawdzał w wielu dyferencjałach). Strzałka nr 2 ukazuje miejsce gdzie powinna znajdować się podkładka. Warto zwrócić uwagę na to że element ukazany na zdjęciu ma lekki dołeczek w którym podkładka powinna się zmieścić. Zatem jej zewnętrzny wymiar powinien zostać dobrany do wymiaru wgłębienia.

Należy też usunąć pilnikiem randzik znajdujący się dookoła łebka śrubki dociskającej zębatkę do wałka kielicha. Sprawi to że dyferencjał po dokręceniu trzech śrubek go trzymających w jednym kawałku ładnie się domknie.

zdjęcie przedstawia dyferencjał w 284131

 

Na zdjęciu widać też wyraźnie że zębatka ma różne niepotrzebne naddatki, które to z pewnością nie są potrzebne. Zatem można je usunąć nożykiem/pilnikiem/drobnym papierem ściernym.

Gdy już się złoży dyferencjał w całość na sucho (bez smaru) i całość działa tak jak chcemy to następnym krokiem jest ponowne jego rozłożenie, nasmarowania i ponowne złożenie.

Bardzo przydatnymi narzędziami w takich pracach są pilniki diamentowe. Sprzedawane są w zestawach po kilka sztuk. Często jest tam pilnik o przekroju prostokątnym, kwadratowym, trójkątnym i półokrągłym. Co ciekawe te dostępne czasem w marketach też potrafią być dobre/trwałe.

2. Większy promień skrętu.

Na szczęście w orczyku/dźwigni od serwa jest jeszcze jeden otwór oddalony bardziej od osi obrotu dźwigienki. Ale aby było trudniej to owy otwór jest za duży. Czy to problem? Nie. Wystarczy z jakiejkolwiek plastikowej butelki uciąć paseczek, wsunąć go w otwór i wkręcić śrubkę z kulką od snapa. Ja tak zrobiłem i przy odpowiednim dobraniu plastikowego paska śruba będzie tak ciasno się wkręcać że będzie możliwe bardzo mocne dokręcenie śrubki z kulką od snapa.

[powrót]

 

3. Obudowa dyferencjału - skrzynka.

Tu projektant zaszalał. Obudowa gdyby jeszcze była żółtego koloru to wyglądałaby jak żółty ser z dziurami. A zębatkom zdecydowanie nie służy spotkanie choćby z jednym ziarenkiem piasku, które jak dostanie się między zęby to auto albo przestaje jeździć albo będzie nadmiernie hałasować albo jeździć wolno albo zębatki ulegną szybkiemu zniszczeniu. Rozwiązaniem jest wymontować skrzynki, wyczyścić i odtłuścić i od wewnętrznej strony zakleić zbędne otwory.

zdjęcie przedstawia uszczelnioną skrzynkę

zdjęcie przedstawia uszczelnioną skrzynkę

I tu należy wykazać się precyzją i sprytem gdyż koło zębate dyferencjału jest bardzo blisko ścianek/powierzchni skrzynki. Ja do uszczelnienia użyłem bardzo cienkiego ortalionu a do przyklejenia go zastosowałem rzadki modelarski klej cyjanoakrylowy nakładany cienkim zaostrzonym pręcikiem. Po takim zabiegu ziarenka piasku mają dość mocno utrudniony dostęp do wnętrza skrzynki. Obecnie koła zębate w skrzynce są nasmarowane i wszystko działa sprawnie.

[powrót]

 

4. Koła.

Oryginalne były troszkę krzywe. Zatem zakupiłem najtańsze plastikowe felgi (okazały się zadziwiająco proste) i nakleiłem na nie mikrogumę. Mikro guma zapożyczona z rączek rowerowych, takich gdzie długość jednej rączki to 45cm a zatem jeśli kupimy komplet to mamy 90cm długości. A to wystarczy na dużoooo opon ;) W kolejnym etapie każdą felgę z naklejoną oponą puściłem w obroty i zeszlifowałem na wybrany wymiar.

zdjęcie przedstawia felgi i opony piankowe

na zdjęciu opony gotowe jak i jeszcze nieprzycięte

 

Opony fajnie śmigają po podłodze, są ciche i pozwalają na szybką jazdę z możliwością zerwania przyczepności celem wykonana ciasnego kontrolowanego zakrętu z poślizgiem.

[powrót]

 

5. Silnik.

Zastosowałem silnik typu outrunner gdyż taki miałem pod ręką. Tego typu silniki świetnie sprawdzają się w samolotach. Te w rozmiarze 1306 lub 1406 - mające od 2400kv do 4000kv mają średnicę zewnętrzną 18mm i znakomicie pasują do tego auta. Kv 2400 daje radę i do driftu starcza z lekkim zapasem jednak dla mnie to troszkę mało gdyż lubię jak obrotów kół jest znaczący zapas.

zdjęcie silnika

 

Na powyższym zdjęciu silnik firmy Dys. Całkiem ciekawa seria. Dobrze się je przerabia jak i przewija. Dobre łożyska, magnesy, i dobrane poprawnie proporcje. Silniki mają sporą moc. Mimo to śmiało można stosować silniki innych firm w zbliżonych rozmiarach.

Te silniki mające pomiędzy 3600kv a 4000kv pasują mi najbardziej. Silniki te mają bardzo dużą moc jak i obroty zatem w zupełności starczają jak na te małe auta. Jedyna opcja jaką warto zrobić to należy w fabrycznym silniczku zastosować dłuższy wał. O przeróbce rozpisałem się w dziale czytelnia.

Zaletą silniczków outrunner nad inrunner jest to że te pierwsze łatwo można przewinąć. Tak więc jeśli kv silnika jest za małe, można je zmienić poprzez przewinięcie silnika.

W aucie 284131 oryginalny silnik szczotkowy grzeje się straszliwie. Radiator troszkę pomaga ale i tak silnik grzeje się mocno. Można też zakupić łoże/mocowanie silnika z aluminium. To również sprawi że silnik będzie mniej się grzał. Co ciekawe silnik ma węwnątrz węglowe szczotki co daje szanse że długo podziała. Często silniczki w tak małych rozmiarach zamiast szczotek węglowych mają tylko blaszki, które to szybko się wycierają i silnik konczy swój żywot. Jeśli się chce aby silnik mało się grzał to warto też tak wyregulować cały napęd aby po zsunięciu zębatki z silnika wszystko kręciło się bardzo lekko i płynnie.

Natomiast silnik bezszczotkowy grzeje się bardzo mało. Przy spokojnej jeździe trudno jest wyczuć czy w ogóle jest ciepły. Jednocześnie jest też odczuwalne mniejsze zużycie prądu w porównaniu do auta z silnikiem szczotkowym (i to pomimo zastosowania paska napędowego, który jednak tworzy nacisk na łożyska).

[powrót]

 

6. Regulator.

Zastosowałem regulator FVT LittleBee 20A ESC BLHeli OPTO 2-4S stosowany w dronach wyścigowych. Zaprogramowany tak aby był dwukierunkowy. Prąd jaki znosi to 20A co przy silniku nie przekraczającym 15A jest dość wystarczające zwłaszcza że w dronie esc obciążany jest znacznie bardziej niż 20A (do tego przy napięciu 4s a nie 2s jak w aucie). Z racji że esc nie ma bec, to zastosowana została mini przetwornica napięcia. Dodatkowo z racji na zastosowanie aparatury frsky, z zasilania jest poprowadzony przewód z dwoma rezystorami podłączony do odbiornika w celu przekazywania stanu napięcia w pakiecie zasilającym. Informacja z odbiornika trafia dzięki telemetrii do nadajnika a w nim ustawiony jest dźwiękowy alarm napięcia informujący o zbyt niskim stanie lipo w aucie.

Ponoć regulator esc xc-10A ma też funkcję hamulca zatem może to być ciekawa opcja. Puki co go nie używałem zatem się nie wypowiem na jego temat.

[powrót]

 

7. Oświetlenia - instalacja.

Oryginalnie karoseria z autem podłączona jest przewodem a to troszkę utrudnia różne czynności. Zatem po dłuższym zastanowieniu zdecydowałem się na takie rozwiązanie jakie prezentuje poniższe zdjęcie.

zdjęcie połącznia

 

zdjęcie połączenia

 

W aucie blaszki mosiężne (grubość 0,1mm) są elastyczne i uginają się po założeniu karoserii. Blaszka została unieruchomiona/dociśnięta do elementu plastikowego kilkukrotnie mocno nawiniętą mocną nicią a następnie delikatnie zabezpieczona klejem CA, jednak tak aby nić nie przykleiła się do plastiku. W karoserii blaszki zostały przyklejone na piankową taśmę dwustronną. Rozwiązanie proste i skuteczne. I bezpieczne gdyż plus od minusa jest w tak dużym odstępie że zwarcie nie powinno nigdy samoczynnie nastąpić.

[powrót]

 

8. Napęd na pasek.

To coś co sprawia że jazda autem staje się przyjemniejsza. Jest ciszej. Nie ma wrzasku kół zębatych. Jest za to lekki szum paska co jak co znacznie cichszy niż koła zębate.

zdjęcie przedstawia koła na pasek

na zdjęciu napęd na pasek

 

Paseczek to kawałek dętki rowerowej, takiej od kolarki. One są małe. I tyle wystarcza. Aktualnie koło na silniku mam wykonane z aluminium. Jest bardziej precyzyjne i ma śrubę pozwalającą na zaciśnięcie go na osi silnika.

Obecnie zastąpiłem plastikowe mocowanie silnika aluminiowym co daje większą sztywność i umożliwia precyzyjne ustawienie kąta silnika aby pasek poprawnie pracował. Dodatkowo otwory mocujące silnik zostały poszeżone aby oś silnika można było możliwie daleko odsunąć a tym samym mocniej naprężyć pasek.

[powrót]

 

9. Małe spinki.

Spinki w tym aucie są naprawdę małe i jeśli w planach nie ma się zmiany mocowania na magnesy to można ułatwić sobie życie zaplatając na każdą spinkę cieniutki pleciony sznurek. Na koniec po zapleceniu i naciągnięciu go warto dać kropelkę kleju cyjanoakrylowego aby sznurek się nie rozwiązał i ciaśniej siedział w ustalonym miejscu.

mini spinka

 

sznurki ułatwiające chwytanie spinek

mini spinki i mini sznureczki

 

Zamontowane sznureczki znakomicie ułatwiają zakładanie spinek jak i ich zdejmowanie. Dodatkowo warto pamiętać o zaokrągleniu krawędzi spinek. Fabrycznie są kanciaste i niszczą sztuczne tworzywo, w które są wpinane. Zaokrąglenie końcówek ułatwia też ich wkładanie w otwór.

Przy okazji można dostrzec na zdjęciu pewien szczególik. Aby auta lepiej się różniły podczas wspólnej jazdy jedno ma zamontowaną niebieską folię pomiędzy górnymi ledami a karoserią a drugie żółtą.

[powrót]

 

10. Łożyska.

Są delikatnie mówiąc bardzo kiepskie i dość nietypowej konstrukcji. Na krótko starczają. Nawet na smarowanie na mało się zdało. Mają też dość nietypowy rozmiar 3x7x2mm. Nietypowy gdyż trudno znaleźć łożyska uszczelniane w tym rozmiarze. I tu można troszkę pokombinować na różne sposoby.

Po pierwsze to warto je nasmarować bardzo rzadkim smarem lub oliwką. To spowolni ich zużycie a przedłuży żywotność.

Opcja zastosowania łożysk w rozmiarze 3x7x2,5mm (ZZ) a więc troszkę szerszych odpada gdyż zamontowana w nich oś napędowa będzie za głęboko schowana i koło będzie za mało stabilnie osadzone. Jeśli ktoś lubi szalone rozwiązania lub mówiąc inaczej nie konwencjonalne to można zdjąć jedną blaszkę uszczelniającą i precyzyjnie przy szlifować jeden bok na tyle na ile pozwoli wianek trzymający kulki. Z doświadczenia wiem że można zejść do 2,1mm (a nawet do równych 2mm przy szlifowując delikatnie też ten bok w którym zostawiamy uszczelnienie) i tyle już wystarcza aby zastosować te łożyska. Warto pamiętać aby później zaokrąglić zewnętrzne i wewnętrzne krawędzie. Łożysko wymaga też dokładnego wymycia/wypłukania mikro opiłków po szlifowaniu.Trzeba to wykonać perfekcyjnie. W przeciwnym razie łożysko będzie się kiepsko obracać,zacinać lub nadmiernie szybko zużywać. Całość prac to zajęcie dla ludzi cierpliwych i umiejących zachować precyzję/mających doświadczenie i umiejętności w szlifowaniu twardych stali.

Innym wyjściem jest zakupienie łożysk 3x7x2 otwartych bez uszczelnień. Jednak w takiej sytuacji należałoby się zaopatrzyć w podkładki o grubości nie większej niż 0,1mm wykonane z mosiądzu lub stali nierdzewnej i zastosować je aby zasłonić boki łożysk przed dostawaniem się zanieczyszczeń. Bez tego kurz, piasek, pył dość szybko może spowolnić lub całkowicie zablokować łożyska.

Jeszcze inne rozwiązanie to zakupić łożyska stosowane w innych autach, które mają wymiar 4x7x1,8 i są po jednej stronie uszczelnione. Tu jednak należałoby zastosować tulejkę niwelującą różnicę pomiędzy grubością osi koła 3mm a wnętrzem łożyska mającym 4mm.

A może są gdzieś dostępne odpowiednie łożyska w dodatku dobrze uszczelnione? Będę wdzięczny za info jeśli takie znajdziesz. I to gdzie można je zakupić ;)

I jeszcze jedno. Jeśli auto znacznie wolniej zaczeło jeździć lub wydaje dziwne dźwięki to może to byś sygnał że skończyło/zużyło się łożysko. Zużyte łożysko generuje większy opór, zwłaszcza że boczne ścianki uszczelniające są grube i jeśli kulki lub bierznie się wytrą to owe ścianki zaczynają trzeć.

[powrót]

 

11. Regulacja zawieszenia - podkładki.

Oryginalne są za grube i zawieszenie jest za twarde zwłaszcza żeauto jest bardzo lekkie. Oryginalne podkładki mają około 3mm. Zeszlifowanie do 2mm sprawia że zawieszenie staje się miększe i lepiej pracuje a auto staje się lepiej sterowne. Jest bardziej przewidywalne w poślizgu/ciasnych zakrętach.

Można wykonać podkładki samemu użyczając sobie kawałek tworzywa sztucznego z plastikowej teczki (wystarczy tak mało że teczka nadal może spełniać swą funkcję). To taki troszkę mleczno/przeźroczysto/biały (a czasem w transparętnym kolorze) plastik, pozbawiony kruchości i dający się łatwo ciąć nożykiem. Mowa tu o grubości około 0,65mm. Otwór 4mm można wytopić wiertłem. Więrtło nie musi być mocno rozgrzane a gdy wejdzie w platkik i przejdzie troszkę na wylot to całość można od razu shłodzić w wodzie. Wiertło wysunąć a wystające resztki platiku delikatnie przyszlifować. Później dociąć zewnętrzny kształt nożykiem lub nożyczkami.

podkładki do 284131

 

Zatem przygotowanie podkładki z takiego tworzywa jest proste, nie wymagające specjalnych maszyn/narzędzi a i podkładki potrafią wyglądać schludnie a co najważniejsze dają możliwość łatwego i bardziej precyzyjnego ustawienia twardości zawieszenia.

[powrót]

 

12. Koła zębate - czasem krzywe.

Zdaża się że koła zębate motowane na silniku jak i te atakujące pracujące z kołem zębatym dyferencjału są krzywe. To sprawia że napęd nie działa płynnie. Auto jadąc wolno ma coś w rodzaju czkawki. Raz przyśpiesza a raz zwalnia i tak cały czas. Zdarza się że wystarcza pojeździć i koła zębate się docierają. A czasem warto pomyśleć nad ich wymianą. Szkoda że producent nie zadbał o precyzję wykonania, która to w tak małych autach ma ogromne znaczenie.

Ponoć można wydrukować, jednak ja tego jeszcze nie testowałem. Mimo to miałem już w rękach taką zębatkę i wyglądała bardzo ładnie. Są też w handku stalowe zestawy jednak i tych nie miałem zatem trudno stwierdzić czy są dokładnie wykonane. Można też zakupić mosiężną zębatkę i wlutować ją na wcześniej spreparowany wałek i to rozwiązanie będę testował. I zapewne info o skuteczności działania pojawi się tu.

Aktualnie testowane jest rozwiązanie koła zębatego wykonanego z mosiądzu osadzonego na osi wytoczonej też z mosiądzu. Obydwa elementy sostały spasowane i trwale zlutowane ze sobą.

zębatka atak do 284131

 

Piękne jest to że zębatka atakująca (ta mosiążna) bardzo precyzyjnie się obraca. I o ile plastikowe są krzywe to ta mosiężna obraca się idealnie równo, dokładność jest perfekcyjna. Dzięki czemu auto jadąc powoli nie ma efektu czkawki.

Aktualnie w dwóch autach testuję takie właśnie mosiężne koła zębate i sprawdzają się znakomicie.

[powrót]

 

13. Inne mocowanie silnika.

Mocowanie silnika może być takie jak fabryczne lub inne. Fabryczne plastikowe jest troszkę za delikatne i za mało sztywne. Jednocześnie ma ograniczone możliwości przesuwania silnika. W sytuacji kiedy się zrezygnuje z kół zębatych na rzecz paska napędowego okazuje się że potrzebna jest możliwość czasem dość znacznego odsunięcia silnika. I o ile zmodyfikowane aluminiowe mocowanie w kolorze czerwonym widoczne na powyższym zdjęciu daje już pewne możliwości regulacyjne to dopiero mocowanie zaprezentowane na poniższym zdjęciu umożliwia regulację położenia silnika bez ograniczeń.

zębatka atak do 284131

 

[powrót]

 

Jeśli potrzebujesz jakiś części do auta 284131 WlToys pisz, może będę akurat je miał dostępne na sprzedaż.

Zapraszam do "kontaktu" , Andrzej Głębocki.